PoradnikSprzętStrefa wiedzy

Poradnik: Jak spakować plecak na tygodniowy wyjazd w góry?

By 24 lipca 2015 15 Comments

Jest tylko jedna, gorsza, rzecz od pakowania plecaka – jego rozpakowywanie. Choć jedną i druga rzecz robię dość regularnie od jakichś 15 lat, nadal tak samo ich nie lubię. Uczenie się na własnych błędach pozwoliło mi jednak dojść do pewnej wprawy, dzięki czemu cały proces przebiega w miarę bezboleśnie.

Za mną obóz letni w Beskidzie Niskim. Obozy letnie są super, bo można spać w namiocie i dzięki temu odwiedzić jeszcze więcej klimatycznych miejsc, do których ciężko byłoby dostać się zimą. Można również kąpać się w strumieniu, palić wieczorami ogniska i siedzieć przy nich do późna, a potem nie musieć wstawać o chorych godzinach, bo dni ciągle są jeszcze długie. O tym, co fajnego zobaczyć można w moim ulubionym Beskidzie napiszę innym razem, tymczasem dzisiaj podzielę się z Wami trikami na pakowanie plecaka, które zawsze się sprawdzają.

1) Jaki plecak wybrać?

Plecak

Kwestia doboru plecaka to temat rzeka. Na obóz postanowiłam zabrać moją 50-tkę (pojemność 50l), z którą zwykle jeżdżę na weekendowe wypady (ciągle w planach mam 35l). To mój jedyny większy plecak i przez jakiś czas zastanawiałam się, czy wszystko mi się do niego zmieści, ale szybko doszłam do wniosku, że taki litraż będzie świetnym ograniczeniem i dzięki temu na pewno zabiorę ze sobą tylko to, co rzeczywiście jest mi potrzebne. Jeżeli dopiero zamierzasz zaopatrzyć się w wyprawowy plecak, zwróć oczywiście uwagę na to, żeby był dopasowany do Twojego wzrostu i wygodnie leżał na plecach (choć to trudno ocenić w sklepie), ale sprawdź też, jak jest uszyty. Większość plecaków ma obecnie na spodzie osobną komorę na śpiwór lub (tak jak mój) po prostu drugi zamek na dnie – jedna i druga opcja jest rewelacyjnym rozwiązaniem, bo pozwala łatwo utrzymać porządek w plecaku, co jest (moim zdaniem) najważniejszą kwestią, jeżeli chodzi o jego pakowanie. Dzięki takiemu zamkowi łatwo dostać się do śpiwora czy butów na zmianę, bez konieczności wybebeszania całej zawartości.

2) Co ze sobą zabrać?

Zasada jest prosta: im mniej, tym lepiej. Z mojego doświadczenia wynika, że najczęściej człowiek zabiera ze sobą za dużo, a potem idzie, męczy się i rzuca pod nosem kurwami, przeklinajać każde dodatkowe 100 g, które niesie na swoich biednych plecach. Mówi się, że waga plecaka z wyposażeniem nie powinna przekraczać 15-20% masy ciała i dobrze się tego trzymać. Wiadomo, inaczej będzie wyglądał plecak zapakowany na wędrówkę od schroniska do schroniska, inaczej, kiedy w planach jest spanie pod namiotami (jak na moim obozie). Załóżmy jednak tę drugą opcję.

Odzież

Organizer

Jeżeli nie masz wprawy w pakowaniu plecaka, zrób tak: wyjmij z szafy ciuchy, które zamierzasz ze sobą zabrać, a potem schowaj połowę z nich. Serio. Pakowanie to sztuka, która wymaga kompromisów i wcale nie musisz mieć ze sobą czystej koszulki na każdy dzień wędrówki, tym bardziej, jeżeli będziesz miał okazję zrobić małą przepierkę. Nic się nie stanie nawet wtedy, gdy będziesz trochę śmierdział – jeżeli wędrujesz z grupą, to zupełnie nikomu nie będzie to przeszkadzało, bo śmierdzieć będą wszyscy. To wycieczka w góry w niskobudżetowych warunkach, a nie All Inclusive w Sharm El Sheikh.

Wiem, że istnieje szkoła rolowania ciuchów, zamiast składania ich w kostkę, ale mnie to rozwiązanie nijak nie przekonuje. Składam na płasko w kostkę, układam jedno na drugim i voilà, można wkładać do plecaka. Do tej pory wrzucałam ubrania do reklamówki, ale kilka dni przed wyjazdem odkryłam świetne pokrowce do organizacji odzieży, które z powodzeniem zastępują podróżną szafę. Co bardziej ambitni mogą sobie takie ciuchy wcześniej jeszcze wyprasować, żeby zajmowały mniej miejsca, ale nie przesadzajmy – rzadko to robię nawet na co dzień.

Na obóz wzięłam:

  • 2 koszulki szybkoschnące, do noszenia w ciągu dnia
  • 1 koszulkę bawełnianą, do noszenia wieczorem
  • 1 termoaktywną bluzkę z długim rękawem, do spania
  • 1 getry, do spania
  • 1 krótkie spodenki, na wypadek ładnej pogody
  • 1 długie spodnie, na wypadek złej pogody
  • bieliznę (3 pary majtek, 3 pary skarpetek, 2 sportowe staniki)
  • polar
  • ortalionową kurtkę przeciwdeszczową
  • pelerynę
  • czapkę i rękawiczki
  • kapelusz

Przez całe siedem dni obozu było strasznie gorąco i padało tak naprawdę raz. Nie skorzystałam w ogóle z długich spodni, z kurtki przeciwdeszczowej i czapki, ale nie dajcie się zwieść urokom lata – wiem, że na pierwszej części obozu, która odbywała się w Bieszczadach, w nocy były przymrozki. Czapkę i rękawiczki wożę ze sobą zawsze, bez względu na porę roku. Ta pierwsza świetnie sprawdza się jako suszarka do włosów, kiedy jest chłodno, a właśnie umyło się włosy.

Obuwie

Im cięższy plecak, tym większą uwagę należy zwrócić na to, by buty stabilizowały kostki, zwłaszcza jeżeli nie chodzisz za często po górach i nie jesteś przyzwyczajony do stromych ścieżek pokonywanych ze sporym obciążeniem na plecach. Ja sama od kilku miesięcy hasam w letniej, lekkiej wersji obuwia trekkingowego, które co prawda jest poniżej kostki i muszę bardziej uważać, ale ma jedną, wielką zaletę: bardzo szybko schnie. A poza tym jest super wygodne. To ważne – jeżeli Twoje stopy dadzą ciała, to będziesz miał całą wycieczkę z głowy. Wiem, co mówię. Jestem, niestety, z tych nieszczęśników, którzy nieustannie użerają się z różnego rodzaju urazami – a to mnie coś obetrze, a to obgniecie, a to zrobią mi się bąble. Nic fajnego. Warto zabrać ze sobą drugą parę na zmianę – możliwość zrzucenia butów po całym dniu łażenia jest najlepszą rzeczą na świecie. Dobrze sprawdzają się sandały – można w nich wejść pod prysznic (jak się gdzieś jakiś nawinie, hehe), żeby nie nabawić się grzybicy albo do rzeki, żeby bezboleśnie przeprawić się na drugi brzeg.

Spanie

Namiot i śpiwór zajmują najwięcej miejsca w plecaku, dlatego dobrze zadbać o to, by były jak najmniejsze albo podzielić się ekwipunkiem z towarzyszem podróży, tak, jak robiliśmy na obozie – jedna osoba brała tropik, druga szkielet namiotu i ciężar rozkładał się na dwa plecaki. Planując wędrówkę, np. po Beskidach, warto wziąć pod uwagę bazy namiotowe, które działają w okresie wakacyjnym – można sobie na taką bazę namiotową wbić i zanocować w bazowym namiocie, jednak lepiej wcześniej taki nocleg sobie zarezerwować, żeby się potem nie okazało, że nie ma miejsca (w tygodniu generalnie są luzy, w weekendy bywa tłoczno).

Zdrowie i higiena

Kosmetyki

Przez wiele lat chodziłam po górach bez apteczki pierwszej pomocy. Kurs Przewodnika Beskidzkiego skrzywił mnie na tyle, że teraz mam ją ze sobą praktycznie zawsze. Nigdy nie wiadomo, kiedy może się przydać, a można śmiało założyć, że będzie potrzebna w najmniej spodziewanym momencie. Apteczkę można nabyć w sklepach turystycznych, sklepach BHP, przez Internet albo na stacji benzynowej – w apteczce samochodowej jest dokładnie to samo, co w „zwykłej”. Po zakupie warto przejrzeć jednak jej zawartość i uzupełnić o brakujące elementy, np. maseczkę do sztucznego oddychania. Nie zapomnij zabrać ze sobą leków, które regularnie przyjmujesz.

Kosmetyki. No cóż. Jeżeli jesteś facetem, prawdopodobnie będzie Ci o wiele łatwiej, bo nie będziesz miał większych dylematów. Wyjścia są dwa: albo zabierasz ze sobą kosmetyki uniwersalne, które pełnią kilka funkcji, albo zabierasz miniatury kilku kosmetyków, których najczęściej używasz. Płyny dużo ważą, więc lepiej nie przeginać. W drogeriach dostępne są małe, plastikowe buteleczki, do których śmiało można przelać kosmetyki z pełnowymiarowych opakowań. Ja zawsze zabieram ze sobą kosmetyczkę, do której wrzucam wszystkie tego typu graty – oszczędza mi to potem szukania szczoteczki do zębów czy szczotki do włosów, które lubią ginąć w odmętach plecaka.

Ważna rzecz: nożyczki do paznokci. Nie ma nic bardziej wnerwiającego, niż złamany paznokieć, który nieustannie się zahacza np. o ubranie.

Elektronika

Na obóz wędrowny jedzie się po to, żeby gardzić łącznością i pić wodę z kałuży, ale nie popadajmy w skrajności. Telefon komórkowy jest bardzo ważny – może się przydać do tego, by wezwać pomoc, jeżeli zajdzie taka potrzeba. Najlepiej go wyłączyć, by nie marnować baterii. Od dłuższego czasu korzystam z power banka, który spokojnie wystarcza do naładowania telefonu kilka razy, kiedy nie mam dostępu do prądu.

Jedzenie i picie

Tym, co w plecaku waży sporo, jest picie, zwłaszcza w lecie, kiedy wysokie temperatury wymagają regularnego uzupełnienia płynów. Planując wyprawę warto zadbać o to, by każdego dnia mieć dostęp do świeżej wody i na bieżąco uzupełniać zapasy. Polecam zabrać ze sobą musujące, witaminowe tabletki albo izotoniki – po kilku dniach picia czystej wody ma się jej szczerze dość. Jeżeli zamierzasz korzystać z ujęć wody w terenie, na wszelki wypadek weź też ze sobą tabletki do jej odkażania. Rewolucje żołądkowe nie są najlepszym, co może spotkać Cię na szlaku.

Świetnie sprawdza się suche, lekkie jedzenie: płatki owsiane, kuskus czy kasza manna, które pomieszać można np. z suszonymi owocami i mlekiem w proszku i zafundować sobie na śniadanie porządnego, energetycznego kopa. My na obozie dzieliliśmy koszty i ciężar wspólnie zjadanego jedzenia, więc o wiele łatwiej było nam transportować zakupione produkty.

3) Jak utrzymać porządek w plecaku?

Reklamówki

Zapamiętaj: porządek w plecaku to podstawa. Plecak, w którym jest porządek o wiele wygodniej się nosi. W plecaku, w którym jest porządek o wiele łatwiej wszystko znaleźć. Wreszcie: plecak, w którym jest porządek o wiele sprawniej można rozpakować i spakować ponownie, bez groźby, że coś się nie zmieści. Tak się bowiem dziwnie składa, że „w drugą stronę” zapakować się zwykle trudniej. Amerykańscy naukowcy właśnie pracują nad odkryciem, dlaczego tak się dzieje.

Świetnym sposobem, który praktykuję od lat jest zapakowanie wszystkiego w reklamówki. Śpiwór – do reklamówki. Ciuchy, które ze sobą zabierasz – składasz na kupkę i do reklamówki (albo do wspomnianego wcześniej organizatora na ubrania). Ręcznik i bielizna – do reklamówki. Jedzenie – do reklamówki. Wszystko inne – do reklamówki. Tak posegregowane rzeczy o wiele łatwiej utrzymać w porządku, ale to nie wszystko. Dzięki temu, że siedzą w reklamówkach, nie zamokną. A nie ma nic gorszego niż po całym dniu deszczu wejść do mokrego namiotu, przebrać się w mokre rzeczy i wejść do mokrego śpiwora. Nie chcesz tego przeżywać. Ważna sprawa: zapamiętaj, w której reklamówce co masz. Najlepiej wybrać reklamówki o różnych kolorach, żeby się nie myliły.

Generalnie reklamówek nigdy za wiele. NIGDY. Weź kilka dodatkowych ze sobą: włożysz do nich brudne ciuchy do prania, zrobisz z nich kosz na śmieci albo zapakujesz zabłocone buty, kiedy wreszcie będziesz miał okazję wrócić do cywilizacji i wyglądać jak człowiek.

4) Jak spakować plecak?

Pakowanie

Dobrze spakowany plecak, to plecak, z którym wygodnie będzie Ci się szło. Pod górkę, z górki i po płaskim. Dobrze spakowany plecak, to plecak, w którym nie ma ani jednego zbędnego przedmiotu. Rzeczy martwe są wredne i lubią się potem mścić. Dobrze spakowany plecak to w końcu plecak, o którym nie będziemy myśleć przemierzając górskie szlaki. A przynajmniej – nie będziemy myśleć za wiele i w kontekście zbyt wielu brzydkich słów.

Słowo klucz, jeżeli chodzi o porządne pakowanie plecaka, to środek ciężkości. Optymalnie położony środek ciężkości znajduje się jak najbliżej kręgosłupa, a wysokość jego położenia uzależniona jest m.in. od trudności i ekspozycji terenu, po którym będziesz się poruszał, tego, czy będziesz szedł w górę czy w dół, a także od porywistości wiatru (sic!).

  • Jeśli do pokonania masz stosunkowo prosty szlak górski, gdzie do utrzymania równowagi wystarczą Twoje własne nogi, dobrym rozwiązaniem będzie wysoko umieszczony środek ciężkości, na wysokości łopatek. Dzięki temu będziesz trzymał się prosto i z podniesioną głową będziesz mógł podziwiać piękne, górskie krajobrazy. Wadą tego rozwiązania jest nieco mniejsza stabilność.
  • Jeśli będziesz poruszał się w ternie silnie eksponowanym, o stromych podejściach lub będziesz narażony na podmuchy boczne porywistego wiatru, środek ciężkości umieść niżej, na środku pleców.  Wadą tego rozwiązania jest znacznie mocniejsze pochyleniem ciała.

Pamiętaj o właściwej kolejności:

  • Na samym dole powinny znajdować się rzeczy lekkie, ale objętościowo duże, np.: śpiwór, zapasowe buty, itp.
  • Następnie spakuj zapasową odzież i bieliznę.
  • W środkowej części plecaka jest miejsce na cięższy ekwipunek, np.: jedzenie, butlę gazową lub kuchenkę turystyczną. To właśnie tutaj powinien znajdować się środek ciężkości plecaka.
  • W górnej części plecaka, w kominie i pod górną klapę, spakuj często przedmioty, które powinny być pod ręką, np.: pelerynę, napoje, jedzenie na drogę, apteczkę pierwszej pomocy.
  • Do kieszeni bocznych włóż potrzebne drobiazgi, np.: okulary, zapałki, kompas, przybory do pisania, dokumenty, itp.
  • Karimatę, kijki trekingowe i namiot zamocuj na zewnątrz plecaka do specjalnych uchwytów i taśm, pamiętając o równomiernym rozłożeniu ciężaru.

Pakuj się w taki sposób, aby jak najwięcej rzeczy włożyć do środka. Obijające się o ciało przedmioty są strasznie irytujące, poza tym łatwo je zgubić. Po każdym noclegu uważnie obejrzyj stan swojego plecaka i sprawdź, czy niczego nie zapomniałeś. Konieczność zawracania ze szlaku jest strasznie irytująca i dezorganizuje plan dnia.

5) Jak wyregulować plecak?

Regulacja

Dobre dopasowanie plecaka do figury, to czynność podstawowa, która powinna poprzedzać każde wyruszenie w dalszą drogę. Oczywiście plecak należy dopasować dopiero wtedy, kiedy jest już kompletnie spakowany i śmiało można zarzucać go na plecy. Jak to zrobić?

  • Zapakuj plecak, zapnij górną klapę i zarzuć plecak na plecy.
  • Poluzuj pas biodrowy i inne taśmy, tak, by Cię nie uwierały.
  • Zapnij i zaciśnij pas biodrowy, tak, by ciężar plecaka przeniósł się na biodra.
  • Wyreguluj taśmy barkowe, tak, by plecak przylegał dokładnie do pleców, a środek jego ciężkości znalazł się jak najbliżej kręgosłupa.
  • Jeżeli plecak jest za nisko, popraw ustawienie systemu nośnego (niektóre plecaki mają regulowaną wysokość szelek).
  • Zapnij i zaciśnij pas piersiowy, tak, by dodatkowo odciążyć plecy.
  • Ważne! Gdy poruszasz się po stromym terenie poluźnij lekko taśmy barkowe, tak, by plecak był lekko odchylony od pleców. Idąc pod górę naturalnie pochylasz się do przodu – plecak powinien wtedy pozostawać w pozycji pionowej i nie przygniatać zbytnio do ziemi.

Macie swoje własne triki na pakowanie plecaka? Podzielcie się nimi w komentarzach! 🙂

  • W zasadzie to wyczerpałaś temat 🙂

    • To dobrze 🙂 Będzie jeszcze niebawem o kilku pożytecznych gadżetach, które warto wrzucić do plecaka.

  • Pingback: Włóczykije | WIELKIE ODGRACANIE()

  • kamalach.pl

    Ha! eureka! jedziemy jutro z przyjaciółką w góry, pod namiot. I chyba nigdy nie wpadłybyśmy na pomysł, że przecież możemy się nim podzielić, zamiast zamieniać się co chwilę! Odkrycie roku :))) aż się sama do siebie śmieje 😀 dzięki!!!

    • Ej, serio na to nie wpadłyście czy trollujesz? 😀

      • kamalach.pl

        Serio serio!!! :)))

  • M.

    dobry artykuł 🙂

  • Monika

    A mi tu zabrakło jednej podstawowej rzeczy, o której często się zapomina 😉
    papier toaletowy lub nawilżane chusteczki (najlepiej biodegradowalne).
    Mój nr 1 na każdej liście do pakowania, bo 3 dni na szlaku bez papieru to ciężka sprawa!

    Bardzo przydatny tekst! Pozdrawiam 😉

    Ps. jednym z moich must-have wyjazdowych jest zawsze kuchenka ścierka – idealna do rozkładania jedzenia gdziekolwiek i wycierania przyborów kuchennych. taki powiew luksusu na szlaku 😉

    • O tak, nawilżane chusteczki są super i też je zawsze zabieram. Doskonale sprawdzają się jako podręczny prysznic, gdy brak wody 🙂

  • Kamyk

    Świetny tekst! I bardzo przydatny!
    Ja też, podobnie jak Monika, zabieram ze sobą ściereczkę – takie urządzenie wielofunkcyjne zawsze się przyda 🙂

  • Pingback: Poradnik: Jak wybrać dobry termos na górskie wędrówki?()

  • ArkediuS

    Ten wpis jest jak zbawienie. Przyznałbym Ci jakiś górski odpowiednik pokojowej nagrody Nobla 😉
    Podpowiedź mi proszę, czy na ostatni tydzień sierpnia zapakowałabyś do plecaka jakąś cieplejszą kurtkę czy polar + cienką przeciwdeszczową. Jadę na tydzień w Izery i Karkonosze pod namiot. Chcę maksymalnie odciążyć plecak ale bez ryzyka zamarznięcia 😛

    • Cieszę się, że się przydało! Koniecznie zabierz jakąś ciepłą kurtkę, wieczory i poranki są już chłodne, a nocami są przymrozki – nie raz się już na tym przejechałam i totalnie nie wyspałam, bo mną telepało z zimna. Udanej wyprawy! 🙂

  • J.

    Skąd te organizery na idzez?

    • Hej! Te akurat z Rossmana, nie ma ich (chyba) w regularnej sprzedaży, były w promocji z okazji wakacyjnych wyjazdów, ale podejrzewam, że są dostępne w jakichś innych sklepach. Te się okazały strasznie dziadowskie 🙂