Poradnik

Poradnik: 5 powodów, dla których warto odwiedzić Słowację

By 23 października 2015 12 Comments

Kilka tygodni temu, na zaproszenie Narodowego Centrum Turystyki Słowackiej w Polsce (dzięki!), wraz z grupką blogerów podróżniczych udaliśmy się na wycieczkę do naszego południowego sąsiada, by zapoznać się z atrakcjami, które oferuje. Dzisiaj, mając wreszcie za sobą egzamin na Kursie Przewodników Beskidzkich, mogę opowiedzieć Wam o tym, za co Słowację najbardziej lubię i dlaczego jeszcze tam wrócę. Jeżeli macie swoje powody, śmiało dzielcie się nimi w komentarzach! 🙂

Dojedziesz tam w 2 h, a w 5 h przemieścisz się z jednego końca kraju na drugi

5 powodów, dla których warto odwiedzić Słowację

Dojedziesz tam w 2 h, jeżeli mieszkasz w Krakowie. Jeżeli nie mieszkasz w Krakowie, Twój problem. Nikt nikogo nie zmusza do mieszkania w Warszawie, czy nad morzem 😉 Wystarczą 2 h jazdy samochodem, by dotrzeć do przejścia granicznego w Łysej nad Dunajcem, a stamtąd już rzut berettą w najbardziej atrakcyjne przyrodniczo regiony Słowacji. Żeby mieszkańcom stolicy nie było smutno, spieszę donieść, że w sezonie zimowym będziecie mogli polecieć do Popradu w słowackich Tatrach dzięki nowemu połączeniu, które otwiera linia AirBaltic. Loty startują 15 grudnia 2015 i będą odbywać się dwa razy w tygodniu – we wtorki i czwartki.

Słowacja to malutki kraj – jej powierzchnia to nieco ponad 49 tys. km2, tylko o 15 tys. km2 więcej, niż powierzchnia Województwa Mazowieckiego. Oznacza to ni mniej, ni więcej, a tyle, że szybko można się po niej przemieszczać i z łatwością docierać do interesujących miejsc. Bratysławę od Koszyc, znajdujących się na drugim końcu kraju, dzieli jakieś 5 h jazdy – to tyle samo, ile PolskiBus jedzie z Krakowa do Warszawy. Przeglądając informacje na temat podróżowania po Słowacji szczególnie zainteresowało mnie przemieszczanie się po niej pociągami (uwielbiam tę formę transportu). Pociągiem dojechać można do większości miast i ciekawych destynacji, a dodatkowym atutem jest fakt, że wiele tras wiedzie przez malownicze, górskie tereny – piękne widoki z okna gwarantowane!

Oszalejesz ze szczęścia, jeżeli jesteś miłośnikiem gór i przyrody

5 powodów, dla których warto odwiedzić Słowację

Tym, z czym najbardziej kojarzy mi się Słowacja, są góry. Nie bez przyczyny. Łańcuch Karpat zajmuje tutaj aż 61% powierzchni kraju! To największy stosunek powierzchni gór do powierzchni państwa na całym Łuku Karpat, który zresztą w leżącym najdalej na zachód wysuniętym zakątku Słowacji się zaczyna (albo kończy, jak kto woli). Po słowackiej stronie leży większa część Tatr, tych najwyższych, najdzikszych i najpiękniejszych, a jednocześnie mniej zatłoczonych, niż nasza polska część. Tutaj znajduje się również najwyższy karpacki szczyt, Gerlach, o wysokości 2654 m n.p.m. Ale majestatyczne Tatry to nie wszystko. Na Słowacji można znaleźć również niższe góry z rozległymi halami, góry wulkaniczne i fliszowe, podobne do naszych Beskidów. Piękne panoramy podziwiać można z grani Niżnych Tatr oraz Wielkiej i  Małej Fatry (na zdjęciu powyżej), które nie są aż tak wymagające jak Tatry Wysokie, ale również potrafią porządnie zmęczyć.

Obecnie na terytorium Słowacji znajduje się 9 parków narodowych: Tatrzański Park Narodowy, Pieniński Park Narodowy, Park Narodowy Mała Fatra, Park Narodowy Wielka Fatra, Park Narodowy Niżne Tatry, Park Narodowy Połoniny, Park Narodowy Płaskowyż Murański, Park Narodowy Kras Słowacki, Park Narodowy Słowacki Raj – wszystkie obejmują tereny górskie. Czy to nie piękne? Słowackie Karpaty to ojczyzna wilków, niedźwiedzi, rysiów i kozic, najrozleglejsze tereny krasowe w Europie Środkowej, ponad 6200 jaskiń i przepaści, przezroczyste jeziora polodowcowe i dzikie lasy. Słowacy chwalą się, że sieć szlaków turystycznych przecinających ich kraj jest wyjątkowa w skali świata – dzięki temu, że są dobrze oznakowane, łatwo można się po nich poruszać. Mnie zainteresowały szlaki rowerowe, których powstaje tutaj coraz więcej, a które wiodą przez atrakcyjne, górskie tereny. Cykloturystyka jawi mi się jako coraz fajniejsza forma aktywności. Kto wie, może do wiosny dorobię się własnego jednośladu?

Dogadasz się nie znając języka i poznasz mnóstwo sympatycznych ludzi

5 powodów, dla których warto odwiedzić Słowację

Jestem językowym zboczeńcem – fascynują mnie lingwistyczne zawiłości i z wielką przyjemnością przysłuchuję się brzmieniu poszczególnych słów i zdań. Język słowacki uwielbiam za jego miękkość i zdrobnienia, które sprawiają, że człowiek, który mówi do mnie po słowacku od razu wydaje mi się milszy i bardziej sympatyczny (nie jestem w stanie wyobrazić sobie krzyczącego Słowaka, serio). Język słowacki jest zbliżony do języka polskiego, dzięki czemu ze Słowakami bardzo łatwo można się dogadać i nawet nie znając ich rodzimego języka, z kontekstu wywnioskować, o co chodzi. Slovlish, czyli mieszanie w rozmowach słowackiego i polskiego, namiętnie uprawialiśmy (my, Polacy) na EVS-ie, przyjaźniąc się ze Słowakami, z którymi udało nam się nawiązać najfajniejsze relacje.

Napijesz się dobrego alkoholu

5 powodów, dla których warto odwiedzić Słowację

Słowackie piwo pewnie znacie, a czy wiecie, że na Słowacji istnieje sześć obszarów uprawy winorośli, w skład których wchodzi czterdzieści rejonów o powierzchni ponad 20 000 ha rodzących winnic? Prawie 80% z nich znajduje się w regionie Słowacji Zachodniej, około 13% w regionie Słowacji Środkowej i pozostałych 7% na wschodzie republiki. Krótko mówiąc, gdziekolwiek nie pojedziecie, możecie udać się na degustację wina prosto od producenta. U naszych południowych sąsiadów znajduje się również osiem szlaków winnych, które umożliwiają zapoznanie się z nagradzanymi słowackimi trunkami – od lekkich win białych przez różowe, czerwone aż po wyjątkowe słodkie wina z obszaru tokajskiego. Słowacja to nie tylko piwo i wino, ale także mocniejszy alkohol. Każdy region kraju specjalizuje się w likierach, destylatach i nalewkach z innych składników. Mi szczególnie do gustu przypadł Tatranský čaj, związany z regionem Tatry Wysokie. Destylat z herbaty i ziół (bardzo lubię ziołowe nalewki) występuje w pięciu wersjach o różnej mocy: 32, 42, 52, 62 i 72% i kilku wersjach smakowych (cytrusów, białej herbaty i brzoskwini, czarnej herbaty i ziół, czarnych jagód). Poza ciekawym smakiem Tatranský čaj ma również jedno z najładniejszych opakowań, jakie widziałam (choć wygląda trochę jak szampon). No sami zobaczcie na to logo z góralskim motywem!

Zachwycisz się słowackimi zamkami

5 powodów, dla których warto odwiedzić Słowację

Coś dla miłośników historii i architektury. Zamki! Słowacja może się pochwalić wieloma obronnymi reprezentacyjnymi obiektami kulturalno-historycznymi. Na jej obszarze można znaleźć ponad sto grodów i zamków oraz co najmniej dwa razy tyle pałaców, powstałych w różnych epokach historycznych. Zamek Spiski, widoczny na zdjęciu powyżej, wraz z okolicznymi zabytkami w 1993 roku został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Piękny, prawda? Ciekawy jest również zamek w Kieżmarku. Wiąże się z nim postać Beaty Łaskiej, która dokonała pierwszego udokumentowanego wyjścia w Wysokie Tatry. Otóż Beata Łaska zaraz po przybyciu do Kieżmarku, w 1565 roku, wybrała się na wycieczkę do Zielonego Stawu. Podobno poszła tam bez męża. Ten, gdy wróciła na zamek, ogłosił ją bezwstydnicą i uwięził w jednej z zamkowych wież, gdzie przebywała 6 lat. W tym czasie Łaski zdążył roztrwonić cały jej majątek. Beatę uwolnił dopiero nowy właściciel zamku, Jan Rueber, jednak kobieta niebawem zmarła. To tylko jedna z nielicznych historii, jakie skrywają w sobie słowackie zamki.

Gdzie szukać informacji o Słowacji?

Więcej informacji o Słowacji oraz jej atrakcjach turystycznych, a także mnóstwo informacji praktycznych znajdziecie na stronie Slovakia.travel, a także na Facebooku. Warto zajrzeć.

Masz pytanie? Zadaj je na Ask.fm!

  • Przekonałaś mnie do tej Słowacji 🙂 Kilka razy miałam okazję przejeżdżać przez całą Słowację jadąc w kierunku Austrii mijając te wszystkie piękne zamki jednak nigdy nie miałam okazji ich zwiedzić.

    • Cieszę się, zatem podziel się wrażeniami, jak już odwiedzisz 🙂

  • Słowacja jest fascynująca właśnie dzięki tej swojej różnorodności. Taki pakiet atrakcji na tak niewielkiej przestrzeni jest mega. I nie piję tylko do gór. <3

  • „Dojedziesz tam w 2 h, jeżeli mieszkasz w Krakowie. Jeżeli nie mieszkasz w Krakowie, Twój problem. Nikt nikogo nie zmusza do mieszkania w Warszawie, czy nad morzem” to też prawda 🙂 a Słowację mam na mojej liście do odwiedzenia, więc prędzej czy później tam wstąpię :_

  • faktycznie, z dojazdem do niej nie ma zwykle problemu (patrz Zakopianka), za to jazda po niej samochodem to w większości koszmar. dla mnie przede wszystkim była terytorium przelotowym w dalszej drodze, ale zawsze podróż przez nią to był jeden wielki koszmar. gdyby nie to, na pewno byłabym tam częstszym gościem, bo ma zdecydowanie fantastyczne góry, no i te zamki. <3
    pozdrawiam.

    • Tak? Od osób jeżdżących po Słowacji słyszałam raczej pozytywne opinie, zwłaszcza dotyczące autostrad.

  • Czuję się doinformowany:) 61% powierzchni kraju to góry??? Wow. Do tego Słowaków jest 8 razy mniej niż nas. Rozwiązuje to zagadkę luźniejszych szlaków po drugiej stronie Tatr;)

    • I właśnie chyba z tego powodu najbardziej mnie tam ciągnie, nie ma nic gorszego, niż potykanie się o ludzi na szlakach 😉

  • W sierpniu odwiedziliśmy sąsiadów z dzieciakami i to tylko na 3 dni ale wystarczyło by zapragnąć wrócić tam w następne. Teraz spacerowaliśmy w okolicach Niskich Tatr, opalaliśmy się nad Liptowską Marą i bawiliśmy w Tatralandii 🙂 Czyli było bardzo aktywnie 😉