Bez kategorii

Bułgaria: Kaprysy Babci Marzec

Był lipiec, a ja nie mogłam już doczekać się marca. Ściskałam w ręce biało-czerwoną bransoletkę i ze wzruszenia chciało mi się płakać – nie tylko dlatego, że lada dzień miałam opuścić Bułgarię. W tym małym przedmiocie zawierały się wszystkie najpiękniejsze wydarzenia tamtego dnia i wszystkie dobre rzeczy, jakie spotkały mnie na Bałkanach: bezinteresowna pomoc, zaufanie do obcego człowieka, dzielenie się tym, co się ma i to magiczne, słowiańskie porozumienie, ponad granicami naszych państw i języków. Kiedy dzisiaj zakładałam na rękę martenicę, pachniała jeszcze różami.

Pierwszy marca, niezależnie od panującej aury, jest dla Bułgarów wielkim świętem: to właśnie tego dnia symbolicznie zaczyna się wiosna. Topnieją śniegi, pękają lody, słońce zaczyna mocniej grzać i wszystko staje się lepsze, a ludzi odwiedza Baba Marta, czyli Babcia Marzec. Babcia Marzec to kobieta kapryśna. Raz potrafi być miła, ciepła i przyjazna ludziom, a kiedy indziej okropnie się złości, zsyłając mrozy i śnieg. Ludzie mawiają wtedy, że Baba Marta se razljutiRozzłościła się Babcia Marzec. Jak to w przypadku kobiet bywa, czasem trudno przewidzieć jej humory, więc dla bezpieczeństwa lepiej od razu starać się jej jakoś przypodobać. Jak?

Przez kilka pierwszych dni marca Bułgarzy witają się radosnym pozdrowieniem Čestita Baba Marta! i wymieniają się szczególnymi podarkami, jakimi są martenice – utkane z białych i czerwonych (a czasami i niebieskich) nitek broszki, bransoletki, naszyjniki i tym podobne ozdoby. Amulety te mają z jednej strony chronić ich właściciela przed wszelkimi złymi mocami, nieszczęściami i urokami (kolor czerwony), a z drugiej mają zapewniać zdrowie i powodzenie przez cały rok (kolor biały i niebieski). Ozdobę należy nosić tak długo, aż napotka się pierwszy symbol wiosny: jaskółkę, bociana lub kwitnące drzewo owocowe. Wtedy ozdobę zdejmuje się i zawiesza na drzewie, wkłada pod kamień lub wyrzuca do rzeki, by razem z nią odpłynęło całe zło. Da ti vyrvi kato po voda!Niech idzie jak z płatka!*

Znalezienie w Krakowie jaskółki albo bociana może być trudne. Czy w Ogrodzie Botanicznym rosną jakieś drzewa owocowe? 🙂

* Na podstawie książki Marioli Walczak-Mikołajczakowej – „Bałkańskie rytmy życia” (polecam!)
Autor zdjęcia w grafice: Quinn Dombrowski

  • ale przyjemna tradycja witania marca ; )

  • L.

    Czyli że w marcu jak w babcinym garncu? 😉